Archiwum kategorii: Lektury przygodne

Ruch, czyli życie

Bartosz Hlebowicz

Krótko mówiąc: Europa nie jest pępkiem świata (a Polska nie jest pępkiem Europy).

Czytaj dalej

Swojska Ameryka

Prowadzone „na luzie” zapiski Zbigniewa Białasa, anglisty z Sosnowca, z pobytu na amerykańskiej prowincji i podróży przez połowę Stanów. Zero sztucznego zachwytu Ameryką, ale na szczęście brak też przemądrzałej krytyki.

Czytaj dalej

Mleko wierzącej matki jest lepsze

O KSIĄŻCE „MOST NAD ZŁOTYM ROGIEM” EMINE SEVGI ÖZDAMAR

Podczas gdy narratorka dorasta, jej kraj osuwa się w infantylny religijny faszyzm, partia religijna oznajmia, że „mężowie mogą bić swoje żony, byle nie w twarz”.

Czytaj dalej

Kastet i Polihymnia

Wrażliwość na sztukę niektórych polskich polityków jest wzruszająca. Na teatr na przykład.

Muza Polihymmnia, Centrale di Montemartini, Rzym, zdj. MM, © CC BY-SA 3.0

Czytaj dalej

Mój białostocki Dzień Pamięci

Bartosz Hlebowicz

O MIEŚCIE WZNIESIONYM NA ZAPOMNIENIU

 

rajzner-losyBez dzieła Rajznera i napisanej dwa lata później książki Kąckiego (a także np. publikacji Tomasza Wiśniewskiego) nie jest możliwa edukacja o współczesnej historii Białegostoku. Bez nich pozostaje nam tylko prymitywna ideologia dumy, chociaż cholera wie, z czego mielibyśmy być dumni. Z umiejętności zapadania w amnezję na kilka pokoleń?

Czytaj dalej

Zanim zaczniesz się bać, spróbuj zrozumieć

O książce Muzułmanie w Europie Nilüfer Göle, tłum. Maryna Ochab (wyd. Karakter)

small_gole__muzu_manie_w_europie_webDlaczego nagle wśród Polaków pojawia się tylu obrońców „chrześcijańskiej Europy”? Dlaczego przysłowiowy Darek z Warszawy lub spod Lublina ma mówić muzułmaninowi we Francji lub w Niemczech, gdzie jest jego ojczyzna albo w co ma wierzyć?

Czytaj dalej

ŁKS Polska

„Kartoflada”, czyli album rodzinny pani Marceliny i inne swojskie historie z kraju nad Wisłą.

kartoflada_okladkaKibole drużyny piłkarskiej z Łodzi piorą po mordzie jednego z bohaterów, bo siedzi w samochodzie z warszawską rejestracją. Urzędniczka mówi do klientów „Słucham panów”, jednocześnie odwracając się do nich plecami. By stworzyć powieść absurdalną o Polsce, nie potrzeba wyobraźni, wystarczy dobry słuch.

 

 

Czytaj dalej