Dadaab, czyli wieczne odosobnienie

 

 

 

 

 

Miasto cierni to przygnębiająca książka o zagubionym pokoleniu, narodzie na wiecznym wygnaniu, uciekającym przed przemocą i samemu sobie przemoc zadającym

Czytaj dalej

Reklamy

Co po Bullerbyn?

moralisci_spotkanie_IKM-1024x576

Problemem nie jest „czy” przyjmować obcych, lecz „jak” – strażacy ratują ludzi z pożaru, nie pytając o ich historię.

[fragment recenzji] Katarzyna Tubylewicz, Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie, Wielka Litera, Warszawa 2017. Cała recenzja w miesięczniku NOWE KSIĄŻKI 11/ 2017.

Czytaj dalej

Smutek włoskiej prawicy: Włochów, którzy wzbudzaliby postrach, ze świeczką szukać

Bartosz Hlebowicz

Drużyna włoska 2017. GETTY IMAGES

Włosi najpierw przegrali (0-1), a potem zremisowali (0-0) ze Szwedami, w rezultacie czego nie pojadą na przyszłoroczne mistrzostwa świata do Rosji. Rozpacz, koniec świata, sądząc po reakcjach znajomych i polityków. Czytaj dalej

Włochy. Morze pochłonęło 26 dziewcząt

Bartosz Hlebowicz, 8.11.2017

26 dziewcząt. Wszystkie w wieku 14-18 lat. Prawdopodobnie wszystkie pochodziły z Nigerii. Zginęły na morzu w zeszły weekend.

Czytaj dalej

Włoscy żołnierze Putina. Neofaszyści na ukraińskim froncie

Bartosz Hlebowicz

Andrea Palmeri na profilu fb. Źródło: www.stopfake.org

Włoscy neofaszyści chwalą Władimira Putina i ruszają na bój o wielką nacjonalistyczną Rosję. Zdarza się, że szeregi „obrońców Donbasu” zasilają też radykałowie z lewicy.

Czytaj dalej

Tropiciel ulotnych skarbów

Bartosz Hlebowicz

Środa byłby złym przewodnikiem dla turystów, bo jego książki nie są budowane według logiki geografii, lecz swobodnej refleksji. Który turysta wybrałby się w ogóle do Czeczenii albo zadawał z Czeczenami w Polsce? Albo kto wybierałby się do Maroka, żeby przesiedzieć przez godzinę w na wpół pustym barze w jakiejś zapomnianej miejscowości, delektować się sztuką przelewania świeżo zaparzonej herbaty z miętą z jednej szklaneczki do drugiej?

Czytaj dalej

Piekło na ziemi proroków

Bartosz Hlebowicz

Zasługą di Giovanni jest sugestywny opis wojny jako nigdy nie kończącego się oczekiwania, odmierzanego wypalanymi papierosami i regularnymi nalotami helikopterów z bombami beczkowymi; a także uchwycenie momentów, w których z zabójczą prędkością normalność przeistacza się w nienormalność, sąsiedzi zamieniają się we wrogów, a pokój w wojnę.

Czytaj dalej