Un centesimo che vale un sacco

Mio figlio ha trovato una moneta – 1 centesimo del 1867 quando Firenze era la capitale d’Italia.

Ma la cosa più preziosa è stato vedere quanto Iacopo fosse fiero quando gli abbiamo detto come la sua scoperta fosse eccezionale.

12

 

Mój białostocki Dzień Pamięci

Bartosz Hlebowicz

O MIEŚCIE WZNIESIONYM NA ZAPOMNIENIU

 

rajzner-losyBez dzieła Rajznera i napisanej dwa lata później książki Kąckiego (a także np. publikacji Tomasza Wiśniewskiego) nie jest możliwa edukacja o współczesnej historii Białegostoku. Bez nich pozostaje nam tylko prymitywna ideologia dumy, chociaż cholera wie, z czego mielibyśmy być dumni. Z umiejętności zapadania w amnezję na kilka pokoleń?

Czytaj dalej

Zanim zaczniesz się bać, spróbuj zrozumieć

O książce Muzułmanie w Europie Nilüfer Göle, tłum. Maryna Ochab (wyd. Karakter)

small_gole__muzu_manie_w_europie_webDlaczego nagle wśród Polaków pojawia się tylu obrońców „chrześcijańskiej Europy”? Dlaczego przysłowiowy Darek z Warszawy lub spod Lublina ma mówić muzułmaninowi we Francji lub w Niemczech, gdzie jest jego ojczyzna albo w co ma wierzyć?

Czytaj dalej

Kiedy religia staje się futbolem…

Florencja, szkoła podstawowa, luty 2017.

– A teraz, kochane dzieci, narysujcie kościół – prosi pani pierwszoklasistów.

Kościół – una chiesa. W takim mieście jak Florencja inspiracji do narysowania chiesy oczywiście nie może zabraknąć. Dzieci szybko uporały się z zadaniem, wręczając nauczycielce obrazki przybytków Bożych. Ale rysunek Vittorio przedstawia co innego: piłkarza w fioletowym stroju Fiorentiny, miejscowej drużyny piłkarskiej, z szerokim uśmiechem na twarzy. Obok chłopiec starannie – i dwukrotnie (wielkimi i małymi literami) – wykaligrafował „CHIESA”.

Jak później wytłumaczył, przepytywany przez zdumionych dorosłych, narysował piłkarza Fiorentiny, niejakiego Federico Chiesa, swojego idola. Po polsku Fryderyk Kościół. Ponoć świetnie kopie piłkę.

Nie zamierzam narzekać, że słowo „kościół” przestaje się dzieciom kojarzyć z „kościołem”, ale nadmierne umiłowanie futbolu też ma swoje złe strony. Pamiętam, jak kiedyś zgasły nam światła w kuchni, dzień po zamontowaniu przez elektryka z sąsiedztwa. Pech chciał, że to był czwartek, czyli prawie weekend, czyli mecz. Elektryka nie sposób było znaleźć – powiedziano mi, że pojechał w autokarze z kibicami na wyjazdowy mecz Fiorentiny, a takie wyjazdy, o czym wcześniej nie wiedziałem, trwają nawet trzy dni (choć mecz, o ile mi wiadomo, zaledwie 90 minut).

Spędzilibyśmy weekend jedząc przy świecach (z drugiej strony miałoby to swoje zalety), gdyby uprzejmy pan ze sklepu elektrycznego nie podzwonił i nie znalazł mi drugiego elektryka, który w 10 minut rozwiązał problem znikającego światła. Okazało się, że ten pierwszy zapomniał zakleić taśmą końcówki kabelków… Widocznie tak bardzo się śpieszył na mecz…

Demokracja według Grilla

grillo_tp_01-2017

Trybunały ludowe dla mediów proponuje Beppe Grillo – były komik, dziś lider zdobywającego masowe poparcie wśród Włochów Ruchu Pięć Gwiazd. To jego kolejny pomysł na walkę z „systemem”, w której może liczyć na wsparcie z Rosji.

To jego reakcja na pomysły walki z fałszywymi informacjami, które sam rozsiewa na swoim blogu i licznych portalach związanych z jego partią.

(…) W typowym dla siebie parodyjno-wulgarnym stylu napisał o nowych inkwizytorach, marzących o karaniu tych, którzy ich zmieszali z błotem (Grillo używa słowa sputtanare, które w niewulgarnej wersji oznacza „zdyskredytować, oczernić”). „Wasze post-gówno-prawdy nas nie zatrzymają”.

Popis kabotyna, rzekomo mający bronić wolności słowa, w istocie jest kolejną manipulacją polityka (…).

Cały tekst w Tygodniku Powszechnym 06/2017 

ŁKS Polska

„Kartoflada”, czyli album rodzinny pani Marceliny i inne swojskie historie z kraju nad Wisłą.

kartoflada_okladkaKibole drużyny piłkarskiej z Łodzi piorą po mordzie jednego z bohaterów, bo siedzi w samochodzie z warszawską rejestracją. Urzędniczka mówi do klientów „Słucham panów”, jednocześnie odwracając się do nich plecami. By stworzyć powieść absurdalną o Polsce, nie potrzeba wyobraźni, wystarczy dobry słuch.

 

 

Czytaj dalej

Czas silnych ludzi?

REWOLUCJA POPULISTÓW WE WŁOSZECH

Beppe Grillo, fot. Marco Bertorello/AFP/East News

Beppe Grillo, fot. Marco Bertorello/AFP/East News

„Polityka międzynarodowa potrzebuje ludzi silnych, jak Trump i Putin. Są oni dobrodziejstwem dla ludzkości. Dwaj tacy giganci, którzy ze sobą rozmawiają, to marzenie całego świata” – tak ocenił wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA Beppe Grillo, przywódca włoskiej populistycznej partii Pięć Gwiazd.

Beppe Grillo, jak wszyscy filoputiniści we Włoszech, przyklaskuje idei wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO. „Jeżeli Trump chce wyjścia z NATO, niech to robi”, oznajmił w wywiadzie dla francuskiego „Le Journal du Dimanche” pod koniec stycznia. Zaś Putin, zdaniem Grillo, wypowiada się o polityce zagranicznej w bardzo sensowny sposób, a Obama był pod tym względem „katastrofą”. I jak Trump i Putin, Grillo nie lubi Unii Europejskiej (…).

Włoski komik, któremu zamarzyło się być politykiem i „ludowym trybunem”, już nie zaskakuje. Jego komentarze stały się przewidywalne: będzie popierał silnych kosztem słabszych, faktom będzie przeciwstawiał plotki i insynuacje. Przywódca obywatelskiego ruchu sprzeciwu wobec hipokryzji i korupcji włoskich polityków coraz częściej zdradza zapędy totalitarne (…).

Cały tekst w „Tygodniku Powszechnym”, 25.1.2017