Cygan dobry na wszystko

Bartosz Hlebowicz, Florencja

@www.agi_it

Od paru miesięcy, dzień w dzień, przed naszym blokiem, na przejściu dla pieszych, Cygan-Rom-Rumun żebrze u kierowców zatrzymujących się na czerwonym świetle. Na imię ma Andrei. Mówi, że nocuje na dworcu w dzielnicy Rifredi, „zarabia” we Włoszech dla rodziny, która pozostała w Rumunii. Od nas dostał ładunek ubrań dla małych dzieci (powiedział mi, że w Rumunii ma trójkę, pokazał zdjęcia w telefonie), hulajnogę po naszym synu, czasem kupuję mu coś do jedzenia. Urobek do domu przewozi busem raz na jakiś czas znajomy, który zbiera podobne zlecenia od innych Romów we Florencji.

Któregoś dnia wpada przy mnie w szloch: „Zgubiłem 20 euro!”. Teatralnym gestem przeszukuje kieszenie kurtki. Ho lavorato tutto il giorno! (Pracowałem przez cały dzień!), wykrzykuje. Nie bardzo wierzę, że mógłby zgubić pieniądze. Idę dalej. Zawracam. Pytam, czy miał te 20 euro w jednym banknocie. „Tak”. Zaglądam pod samochody, on też, ale jakoś bez przekonania. Choć nie dowierzam, pomagam – cóż mam do stracenia?

W końcu dajemy za wygraną.

Pan o śmiesznej aparycji bawidamka z Siemiogrodu (farbowane na czarno włosy i takoż sumiaste wąsy), pracujący w jednym ze sklepików przy naszej ulicy, zatrzymuje mnie i pyta konspiracyjnym szeptem: „Czego chciał?”. „Mówi, że zgubił 20 euro”, odpowiadam. È zingaro (To Cygan) – „wyjaśnia” Drakula. I dodaje: Vuole fregarti (Chce cię naciąć). „Cygan czy nie, zawsze szkoda stracić 20 euro, nieprawdaż?”, mówię, odchodząc. Krzyczy za mną: „To jego problem!”.

Niespecjalnie lubię Andrei. I tak, myślę, że chciał we mnie wzbudzić współczucie, żeby wyłudzić pieniądze. Ale jeszcze bardziej nie lubię takich typów jak Drakula, którzy zawsze mają łatwe wyjaśnienie każdego problemu. Zingaro – Cygan. Słowo-klucz. A raczej słowo-wytrych.

Ogłaszamy koniec przestępczości

Na początku czerwca wiodąca w rankingach popularności partia Ruch 5 Gwiazd słabo wypadła w pierwszej turze wyborów komunalnych. Dzień po wyborach reprezentująca tężę partię pani burmistrz Rzymu, Virginia Raggi, której prokuratura postawiła właśnie zarzuty o poświadczenie nieprawdy i nadużycie stanowiska do prywatnych interesów, ogłosiła, że zlikwiduje obozowisko cygańskie w stolicy. Zapowiedź zamknięcia dwóch obozów cygańskich – zamieszkałych w sumie przez 700 osób – ogłosił na swoim blogu lider 5 Gwiazd, Beppe Grillo (na obrzeżach Rzymu jest w sumie siedem obozów cygańskich, zamieszkałych w sumie przez około cztery tysiące osób. Najmniejszy z nich liczy niewiele ponad 200 osób, największy niecały tysiąc).

 – Koniec z przestępczością. Żebrzący w metrze – wynocha! Ponadto zwiększona zostanie ochrona przed kieszonkowcami w metrze – napisał.

(Jednocześnie Grillo zapowiedział ostrą walkę przeciw projektowi nadania obywatelstwa dzieciom imigrantów).

W drugiej turze wyborów, w zeszłą niedzielę, 5 Gwiazdom powiodło się o wiele lepiej niż w pierwszej. Na dziesięć gmin, w których doszło do dogrywki z ich udziałem, wygrali w aż ośmiu, w tym w dwóch podrzymskich ośrodkach, Ardea i Guidonii (trzecim co do  wielkości mieście w Lacjum).

Doskonały ruch. Lacjum wzięte, zaufanie wyborców odzyskane. Jestem też przekonany, że dzięki antyromskiej deklaracji 5 Gwiazd rzymianie przestaną nagminnie załatwiać  się swoimi psami na ulicach, bezrobotni Włosi znajdą pracę, złodzieje trafią za kratki albo opuszczą Italię, syndycy przestaną brać łapówki w zamian za stanowiska, a mafia przechwytywać państwowe i unijne pieniądze na rozwiązanie „problemu cygańskiego”.

Chociaż… może jednak nie wszystko się powiedzie, bo Cyganie będą przecież potrzebni w następnych wyborach.

Obóz cygański przy via Salvati w Rzymie, © “Corriere della Sera”

p.s. Istnienie barako-obozów cygańskich o bardzo złych, a czasami fatalnych warunkach mieszkalnych, to wstyd dla państwa włoskiego. To one są rozsadnikiem chorób społecznych. Przy czym zamieszkuje je niewielka liczba osób: 28 tysięcy. Z tego osiemnaście tysięcy żyje w 150 obozach rozsianych po całych Włoszech (w tym osiemnastu wokół Rzymu), a dziesięć tysięcy w nieformalnych skupiskach, głównie w regionie Kampania. W tej drugiej grupie zdecydowana większość pochodzi z Rumunii.

We Włoszech żyje prawdopodobnie około 170 tysięcy Romów, wielu z nich jest obywatelami włoskimi. Jednak to właśnie ta „obozowa” garstka decyduje o powszechnie negatywnym odbiorze społeczności cygańskiej w Italii. Dzięki niej Romowie są naturalnym żerem populistycznych polityków i nieuczciwych urzędników, defraudujących środki przeznaczone na budowę dla nich mieszkań.

W Hiszpanii żyje 750 tysięcy Romów – w tym kraju w ogóle nie ma obozów.

 

Reklamy

Otagowane:, , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: