Codogno: miasteczko, które jako pierwsze wypowiedziało wojnę epidemii

Codogno, 24 lutego 2020. Za: „Il Fatto Quotidiano”

Codogno w południowej prowincji Lombardii, 15 tys. miesykańcó. Tutaj 20 lutego wykryto pierwszy przypadek zarażenia wirusem SARS-Co-V-2. Od tego czasu wirus rozprzestrzenił się błyskawicznie w okolicy, czyniąc z Codogno i okolicznych gmin epicentrum epidemii.

Cogodno, sąsiadujące z nią Casalpusterlango i Castigliano d’Adda, a także siedem kolejnych przylegających gmin w prowincji Lodi szybko uznano za „strefę czerwoną”, której nikt nie mógł opuszczać, ani do niej wjeżdżać.

Miasta-widma

Miasteczka w nielicznych relacjach telewizyjnych wyglądały jak wymarłe. Na ulicach prawie nikogo – mieszkańcom nakazano pozostanie w domach. Zamknięto wszystkie urzędy, włącznie z pocztowymi otwarte były tylko apteki, w których jednak szybko zabrakło masek ochronnych i środków dezynfekujących.

Przez pierwsze dwa tygodnie sytuacja wydawała się tragiczna. Żniwo zakażonych i umierających powiększało się z dnia na dzień. 5 marca w prowincji Lodi było aż 658 zakażonych, ponad jedna czwarta wszystkich zarażonych w Lombardii (2251 przypadków).

Upadek i wzlot Codogno

8 marca w Lodi zarażonych było 853 osób podczas gdy w całej Lombardii prawie 4,2 tys., a zatem liczba zarażonych w Lodi wynosiła trochę ponad jedną piątą wszystkich zarażonych w Lombardii. Innymi słowy: podczas gdy w całym regionie przybywało szybko zarażonych, w prowincji Lodi chorych przybywało wolniej.

„Corriere della Sera” (wydanie z 11 marca) poprawę sytuacji w Codogno i innych gminach prowincji Lodi wykazał w jeszcze inny sposób, wyliczając, że o ile wskaźnik zakaźliwości koronawirusa wynosi 2,5 (jedna osoba zaraża średnio 2,5 osoby), to w ostatnich dniach w Lodi spadła do 1. Wskaźnik poniżej 1 oznacza, że wirus przestaje zakażać. Wreszcie, cytowana również przez „Corriere” specjalna jednostka ekspertów regionu do walki z kryzysem wykazała, że między 1 a 4 marca liczba nowych zachorowań była mniejsza o 30 proc. w stosunku do okresu 21-25 lutego, czyli wybuchu epidemii.

Sytuacja poprawiła się na tyle, że Narodowy Instytut Zdrowia uznał w zeszłą niedzielę, że Codogno i pozostałe 9 gmin nie muszą już być czerwoną strefą, a gubernator Lombardii Fontana, podając przykład Codogno i okolicznych gmin zażądał uczynienia „czerwonej strefy” w całym regionie. Zwłaszcza że we ostatni wtorek w Codogno nie odnotowano ani jednego nowego zakażenia.

Model Codogno w całych Włoszech

– Strefa czerwona Lodi i Codogno to jedyna strefa, w której infekcja hamuje, a szybkość rozprzestrzeniania się zakażeń się zmniejsza, w przeciwieństwie do reszty regionu. Należy przenieść model Codogno na całą Lombardię – oświadczył Fontana.

– Jesteśmy szczęśliwi, ale my kwarantannę przeprowadziliśmy na serio. Model ‘czerwonej strefy’ okazał się skuteczny – ocenił Francesco Passerini, burmistrz Codogno.

W istocie, wprowadzone we środę wieczór premier Conte niejako przychylił się do propozycji Fontany, wprowadzając wielkie ograniczenia wprawdzie nie tylko w Lombardii, lecz w całych Włoszech, podkreślając, że ich celem jest zminimalizowanie ruchu i kontaktów między ludźmi w całym kraju. Fontana powitał decyzję rządu z radością.

Bohaterka z Codogno

Dwa dni temu całe Włochy z radością przyjęły nowinę, że odłączony od respiratora został 38-letni Mattia M. z Codogno, zwany pacjentem numer jeden (bo to od niego zaraziły się kolejne osoby w okolicy, nieświadomie rozprzestrzeniając chorobę). Wysportowany Mattia, pracownik miejscowej fabryki, w wolnych chwilach uprawiający biegi długodystansowe i grający jako środkowy obrońca lokalnej piłkarskiej drużyny amatorskiej, zgłosił się 18 lutego do szpitala w Codogno. Od czterech dni miał objawy grypy, które nie chciały ustąpić. 18 lutego lekarz szpitalny zdiagnozował „lekkie zapalenie płuc” i pozwolił Mattii wrócić do domu. Za parę godzin – 19 lutego w nocy – jednak wrócił, bo czuł się fatalnie. 20 lutego trzeba go było reanimować. Nikt nie miał pojęcia, co jest przyczyną nagłego pogorszenia. Wtedy zapaliła się czerwona lampka w głowie szpitalnej anestezjolożki, 38-letniej Annalisy Malary. Malarę dziś słusznie uznaje się za narodową bohaterkę, ponieważ łamiąc ówczesne protokoły doprowadziła do odkrycia pierwszego przypadku zachorowania na koronawirusa na ziemi włoskiej.

– To, co zobaczyłam, było niemożliwe. Po raz pierwszy leki nie działały na zapalenie płuc, które wydawało się banalne. Moim obowiązkiem było wyleczyć chorego. Pomyślałam, że skoro zawodzi to, co znamy, trzeba rzucić się w to, co nie znane – komentuje Malara w wywiadzie dla „La Repubbliki” nagłe pogorszenie się zdrowia pacjenta, kiedy trzeba było go wieźć na reanimację. – To był ten „fałszywy moment”, który zdradził koronawirusa. W czwartek rano, 20 lutego, pomyślałam, że tego, co wydawało się niemożliwe, nie można było dłużej wykluczać.

– Musiałam prosić władze sanitarne o zgodę na test – kontynuuje opowieść anestezjolożka. – Włoskie protokoły postępowania nie przewidywały tego. Odpowiedziano mi, że jeżeli naprawdę uważam to za konieczne, mogę przeprowadzić test na własną odpowiedzialność. O godz. 12.30 20 lutego ja i moi koledzy zdecydowaliśmy zrobić coś, czego nie przewidywała praktyka. Posłuszeństwo wobec reguł medycznych jest wśród przyczyn, które pozwoliły wirusowi niezauważenie krążyć przez tygodnie.

We Włoszech nikt dziś nie ma wątpliwości, że upór lekarki uratował życie wielu osobom i zmusił władze do wypowiedzenia epidemii zdecydowanej wojny. Tę świadomość ma także dr Annalisa Malara, kiedy mówi:

– Mam nadzieję, że przyczyniłam się do tego, że moi koledzy i instytucje, we Włoszech i w Europie zyskali trochę czasu. Zyskaliśmy cenne dni, żeby przygotować się do walki z epidemią.

A Mattia, pacjent nr 1, po 20 dniach na terapii intensywnej w szpitalu w Pawii, wreszcie może oddychać samodzielnie. Jego żona, również zainfekowana, jest w dobrym stanie. Lada dzień urodzi im się pierwsze dziecko.

Tekst ukazał się też w Gazecie Wyborczej.

Otagowane:, ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: