We Włoszech nowa fala ksenofobii i antysemityzmu. Odradzają się zmory przeszłości

Lucia Levi, via Bovio 7, ur. 1879, aresztowana w kwietniu 1944 r. we Florencji, zamordowana w Auschwitz 30 czerwca 1944 r., fot. BH.

Od pewnego czasu mnożą się rasistowskie i antysemickie ataki – zarówno w mediach społecznościowych, jak i w realu – na osoby, które przeżyły Holocaust, i na ich potomków. Coraz więcej Włochów uważa, że Zagłady w ogóle nie było bądź że informacje o liczbie ofiar są przesadzone.

Kilka dni temu prawicowe władze Schio na północy kraju odrzuciły propozycję wmurowania tabliczek pamięci w ich miasteczku. Uzasadniały, że „niosą one ryzyko wskrzeszenia nienawiści i podziałów”.
Wymyślone przez niemieckiego artystę Guntera Demniga małe porfirowe kostki z mosiężną tabliczką wmurowywane są na ulicach miast w całej Europie przed dawnymi domami ofiar Holocaustu.
We Włoszech jest już ich ok. 1,3 tys. Zwane są tu „pietre d’inciampo” – kamienie, o które się potykamy. O to właśnie chodzi: żeby przechodnie „potknęli się” na widok takiej tabliczki i „uruchomili pamięć”, uświadamiając sobie, że w tym konkretnym miejscu żył ktoś, komu nazistowska ideologia odmówiła człowieczeństwa. Tabliczka zawiera imię i nazwisko osoby, datę urodzenia, datę aresztowania, informację o deportacji do obozu koncentracyjnego i datę śmierci.


Trudny powrót do domu

Wmurowanie tabliczki, jak wyjaśnia historyczka sztuki Adachiara Zevi, jest „dla rodzin pełną emocji chwilą powrotu do domu”. Niestety, zdarza się, że anonimowi sprawcy niszczą lub kradną tabliczki. W maju zeszłego roku w Rzymie, w samym centrum starej żydowskiej dzielnicy Ghetto, ktoś zakleił tabliczki poświęcone wymordowanej rodzinie Capua. Oryginalny napis został zakryty tekstem w języku niemieckim: „Morderca zawsze wraca na miejsce zbrodni”.
W Rzymie tabliczek pamięci jest około trzystu, opiekują się nimi ambasada niemiecka i stowarzyszenie Arte in Memoria.
Zdarzają się nawet przypadki, że mieszkańcy protestują przeciwko tabliczkom, mówiąc np., że „rzucają złe światło” na ich dom.
– Przypadki wandalizmu zdarzają się od samego początku, ostatnio częściej – opowiada Zevi, która dziesięć lat temu sprowadziła do Włoch tabliczki pamięci. – Ale bolesną „nowością” jest to, że projekt spotyka się z odmową wspólnot lokalnych, które tłumaczą, że kamienie prowokują podziały i przynoszą nienawiść.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie clotilde-levi.jpg

Tabliczka pamięci Clotilde Levi, Piazza Donatello 15, Florencja, fot. BH.


Nowa fala ksenofobii

W ostatnich latach mnożą się rasistowskie i antysemickie ataki zarówno w mediach społecznościowych, jak i w realu na ostatnie osoby, które przeżyły Holocaust, i na ich potomków. Na włoskich kontach Twittera w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2019 r. ukazało się 15 tys. antysemickich komentarzy.
W styczniu w Mondovi na drzwiach mieszkania syna Żydówki deportowanej do Ravensbrück ktoś wypisał hitlerowskie pozdrowienie „Sieg Heil”. Antysemickie napisy pojawiły się także w Giaveno i Bresci. W Turynie na bramie domu zamieszkiwanego przez córkę posłańca partyzantów, włoskiego Żyda, napisano: „Zdechnij, brudna Żydówko”. W miasteczku pod Brescią, w barze prowadzonym przez Włoszkę pochodzenia marokańskiego, wybito witrynę i wyrysowano na podłodze swastyki. W Vicenzy, w Dzień Pamięci o Zagładzie, przed siedzibą Partii Demokratycznej wypisano opatrzone znakami SS hasło: „Otworzyć ponownie komory dla Żydów, Romów, Sinti, pedałów, czarnuchów i komunistów. Wstęp wolny”.
Pod koniec zeszłego roku ulicami Lukki przemaszerowała grupa młodych mężczyzn przebranych w mundury gestapo. W Rzymie po raz kolejny spalono antyfaszystowską księgarnię „Pecora Elettrica”. Takich przypadków można by wyliczać bez liku.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie giorgio-levi-delle-trezze-xenia-haya-poliakov.jpg

Tabliczki pamięci małżeństwa Giorgio Levi delle Trezze, ur. w Wenecji w 1870 r. i Xenii Hayi Poliakov, ur. w Moskwie w 1872 r. Aresztowani we Florencji 21 lutego 1944 r., zamordowani w Auschwitz 10 kwietnia 1944 r. Mieszkali przy ul. Bovio 1 we Florencji. Fot. BH.


Przeżyła Holocaust, teraz grożą jej śmiercią

Ulubionym celem ataków jest blisko 90-letnia dziś senatorka Liliana Segre, która jako dziewczynka została wywieziona wraz z rodziną do Auschwitz. Tylko ona przeżyła, a od mniej więcej 30 lat opowiada swoją historię we włoskich szkołach. Dopiero kilka dni temu, zmęczona, zrezygnowała z publicznych wykładów.
– Walka z nienawiścią to przekaz potrzebny dla dzieci, jak zresztą dla wszystkich, bo ignorancja i obojętność, które panowały wtedy, istnieją również dzisiaj – mówiła Segre w listopadzie zeszłego roku.
Pod koniec października włoski senat z jej inicjatywy przegłosował utworzenie komisji do walki z rasizmem i antysemityzmem. Partie prawicowe wstrzymały się od głosu.
– Jesteśmy przeciwni kneblowaniu ust – oświadczył Matteo Salvini, nazywając komisję „sowiecką, jak u Orwella”. Szef Ligi obawia się, że komisja będzie „prześladowała wolną myśl”.
Berlusconi, lider Forza Italia, przyznał, że nie rozumiał, czego dotyczyło głosowanie. A wśród setek nienawistnych komentarzy na internetowych forach pod adresem Segre pojawiły się nawet pogróżki śmierci.

Tabliczki pamięci Giuseppe Siebzehner i Amalii Koretz, Plac d’Azeglio 12, Florencja. Giuseppe Siebzehner, ur. w 1863 r. Amalia Koretz, ur. w 1871 r. Przenieśli się do Florencji po ślubie. Po latach wyrzeczeń udało im się otworzyć sklep z różnościami w centrum Florencji. Na mocy ustaw rasowych z 1938 r. odebrano im sklep i oddano zdeklarowanemu faszyście. Oboje posiadali fałszywe dowody osobiste, ale nie zdołali ich wykorzystać. Zostali zadenuncjowani. Aresztowano ich w domu opieki społecznej. Przewieziono ich do więzienia w Mediolanie, a stamtąd do Auschwitz, gdzie zostali zamordowani 6 lutego 1944 r. Z pociągu do Auschwitz Giuseppe zdołał wyrzucić kartkę, na której napisał: „Podróż w nieznanym kierunku”. Fot. BH.


Odrębna pamięć Alessandry Mussolini i włoskiej prawicy

Kilka dni temu Alessandra Mussolini, wnuczka faszystowskiego dyktatora, polityczka blisko związana z Berlusconim i zaciekle walcząca o „niezakłamywanie pamięci” o swoim dziadku, porównała Segre do „czarownicy z Królowej Śniegu” i nazwała ją „babcią, która rozsiewa nienawiść”.
Dziwaczne wystąpienie Alessandry Mussolini wiąże się z komentarzem, jaki wygłosiła Segre nt. postępowania władz miasta Werona. 16 stycznia, zdominowana przez prawicę rada miejska, postanowiła o przyznaniu Segre honorowego obywatelstwa i jednocześnie nadaniu jednej z ulic imienia Giorgio Almirantego. Almirante był jednym z sygnatariuszy Ustaw rasowych Mussoliniego z 1938 r., w czasie wojny kierował antysemickim pismem „La difesa della razza” („Obrona Rasy”), był członkiem marionetkowego faszystowskiego rządu w Republice Salò, a po wojnie założył neofaszystowską partię Włoski Ruch Socjalny (MSI – Movimento Sociale Italiano). Wniosek o uhonorowanie faszysty złożyli radni Braci Włoskich, jej spadkobiercy. A „wina” Segre polegała na tym, iż zauważyła w postępowaniu władz Werony brak koherencji.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie lista-ofiar_firenze2.jpg

Fragment listy florenckich Żydów – ofiar nazistów. Z Florencji do obozów koncentracyjnych wysłano 300-400 Żydów. Ogromna większość została w nich zamordowana. Fot. BH. Muzeum przy synagodze we Florencji.


„Rasizm był i jest”

– Świadka Holocaustu nie można wykorzystać jako figurki, żeby powtarzać „Pamiętamy o Auschwitz” – uważa historyk Luca Bravi. – Tego rodzaju świadectwo musi być sposobem na mówienie o problemach współczesnych i dotyczących przyszłości. W przeciwnym razie ich wysiłek idzie na marne. Nie wystarczy postawić ich na scenie i kazać mówić o pamięci – albowiem to, co się wydarzyło, miało swoje przyczyny. Rasizm był wtedy i jest dzisiaj. Musimy o wiele lepiej przyjrzeć się drodze, jaka doprowadziła do Auschwitz, bo dzisiaj znowu się ona powtarza.
Tymczasem przywódcy Ligi mówią: „Musimy się bronić przed imigrantami. Istnieje ryzyko wymazania białej rasy” (Attilio Fontana, prezydent regionu Lombardia). Oraz: „jeżeli zlekceważymy islamizację, ryzykujemy unicestwienie całych wieków historii” (Salvini).
W reakcji na antysemickie napisy, które pojawiły się w styczniu na drzwiach i ścianach budynków, proboszcz Ruggero Marini z miejscowości La Loggia pod Turynem wywiesił na drzwiach swojego kościoła kartkę z napisem: „Juden hier – tu mieszka Żyd, Jezus!!”.
– Szoah dotyczył wszystkich, nie tylko Żydów. W tym ponurym, strasznym okresie została podważona sama idea ludzkości, a także jej przyszłość – powiedział w Dzień Pamięci prezydent Sergio Mattarella. – Towarzyszyła temu powszechna obojętność, także we Włoszech. Prześladowania włoskich obywateli pochodzenia żydowskiego wcale nie były – jak wciąż utrzymują niektórzy – bagatelą. Były okrutne. Połowę włoskich Żydów, którzy zostali deportowani do obozów zagłady, wysłali tam faszyści, z własnej inicjatywy. Nie ma równości między pamięcią o ofierze i o kacie. Istnieje wybaczenie, ale zależy ono od konkretnej osoby, której wyrządzono krzywdę. Nie może być jak gąbka, która po prostu ściera przeszłość.
Tymczasem władze Schio, na które spadła krytyka, zgodziły się na tabliczki pamięci, pod warunkiem że jednocześnie wmurowane zostaną inne, pamięci „ofiar partyzantów”…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie synagoggaf.jpg

Synagoga we Florencji została wybudowana w 1882 r. Uciekający z miasta hitlerowcy i włoscy faszyści podłożyli pod nią ładunki wybuchowe, na szczęście partyzanci zdołali rozbroić większość z nich i wybuchy uszkodziły nieznacznie jedynie górną część synagogi., która została odrestaurowana po II wojnie światowej. Fot. BH.


Włosi o Holocauście

Według przeprowadzonego ostatnio sondażu Eurispes 15,6 proc. Włochów sądzi, że Holocaustu w ogóle nie było (16 lat temu uważało tak jedynie 2,7 proc.), a zdaniem ponad 16 proc. szacunki mówiące o 17 mln ofiar nazizmu (w tym 6 mln Żydów) są zdecydowanie przesadzone. 24 proc. uważa, że „Żydzi rządzą światem”, i prawie tyle samo – że kontrolują środki masowego przekazu.

Tekst ukazał się w Gazecie Wyborczej 2 lutego 2020 r.

Otagowane:, , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: