Dadaab, czyli wieczne odosobnienie

 

 

 

 

 

Miasto cierni to przygnębiająca książka o zagubionym pokoleniu, narodzie na wiecznym wygnaniu, uciekającym przed przemocą i samemu sobie przemoc zadającym

Ben Rawlence, brytyjski dziennikarz i współpracownik Human Rights Watch w Afryce, opisuje życie codzienne w Dadaab, największym na świecie obozie dla uchodźców, który wyrósł na pustynnych piaskach północnej Kenii w 1982 roku. Pierwszymi jego mieszkańcami było 90 tys. Somalijczyków uciekających przed wojną domową. Z czasem obóz, w którym mieli przetrwać wojenny chaos, zamienił się w osobliwe miasto, ze szpitalami, radiem, kinami, ponad 250 boiskami piłkarskimi i regularnymi rozgrywkami, a nawet domem publicznym. Wielu jego mieszkańców tutaj się urodziło i nie zna innego życia. Mieszkańcy Dadaab, jak powiada Rawlence, żyją jednak przyszłością, „niegasnącą nadzieją na inne życie” w jakimś lepszym świecie. Dziś jest ich około 250 tysięcy.

(…) Miasto cierni to przygnębiająca książka o zagubionym pokoleniu, narodzie na wiecznym wygnaniu, uciekającym przed przemocą i samemu sobie przemoc zadającym (w mieście-obozie rozwinęły się gangi, a gwałty kobiet stały się zjawiskiem powszechnym), wegetującym w potrzasku klanowej korupcji, ONZ-owskiej urzędniczej bezduszności. To również opowieść o cynizmie kenijskich polityków, okrucieństwa kenijskiej policji i rodzimych fanatyków religijnych, ale też o obojętności świata.

Ben Rawlence, Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców, tłum. Sergiusz Kowalski, wyd. Czarne 2017 [recenzja]
Cała recenzja w miesięczniku „Nowe Książki” 1/2018

Reklamy

Otagowane:, , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: