Włoscy żołnierze Putina. Neofaszyści na ukraińskim froncie

Bartosz Hlebowicz

Andrea Palmeri na profilu fb. Źródło: www.stopfake.org

Włoscy neofaszyści chwalą Władimira Putina i ruszają na bój o wielką nacjonalistyczną Rosję. Zdarza się, że szeregi „obrońców Donbasu” zasilają też radykałowie z lewicy.

Zdaniem władz w Kijowie po stronie separatystów walczy co najmniej 25 Włochów. Za wyjazd na ukraiński front włoscy ochotnicy mają dostawać 50 tys. euro i regularny żołd. Nikt nie wie, skąd pochodzą pieniądze.

W obronie tradycji

Pewnego wieczora na lotnisku Malpensa pod Mediolanem karabinierzy zatrzymują czterech włoskich podróżnych. Przylecieli z Moskwy. Podczas przesłuchania przyznają, że byli w Ługańsku. W walizce jednego z nich, byłego policjanta, karabinierzy znajdują wojskowe spodnie maskujące. Uwagę zwraca jeden szczegół: materiał na lewym kolanie jest wytarty. Snajper.

Po paru dniach śledczy znajdują zdjęcia tego samego człowieka na jednej ze stron zwolenników samozwańczych republik we wschodniej Ukrainie. Zdjęcie przedstawia byłego policjanta w wojskowym stroju, na froncie ukraińskim. Dalsze śledztwo nie pozostawia wątpliwości, że razem z trzema kolegami we wschodniej Ukrainie zetknął się z walczącym po stronie separatystów niejakim Andreą Palmerim z Lukki, urokliwego miasteczka w Toskanii.

Andrea Palmeri to były szef neonazistów i pseudokibiców klubu piłkarskiego z Lukki, działacz faszystowskiej Forza Nuova, karany za rozboje i pobicia. Na facebookowym profilu publikuje swoje zdjęcie: obnażony tors, wytatuowany krzyż celtycki, w ręku karabin. Pisze, że jego udział w wojnie w Doniecku jest sprzeciwem wobec Ameryki oraz „degeneracji obyczajów” polegającej na zawieraniu małżeństw jednopłciowych (we Włoszech zawiera się je legalnie od 2015 r.) i wyławianiu z morza migrantów.

– W Donbasie wreszcie czuję się jak u siebie, bo otaczają mnie prawdziwi faszyści – mówi Palmeri, zwany przez towarzyszy broni „Generalissimo” na cześć gen. Franco. Nie chwali się, że na Ukrainę uciekł w obawie przed kolejną odsiadką. Sąd pierwszej instancji skazał go za pobicie z uszkodzeniem ciała i groźby karalne.

Bliskim przyjacielem Palmeriego jest Maurizio Marrone, do niedawna przedstawiciel skrajnie prawicowej partii Fratelli d’Italia (wywodzącej się z Włoskiego Ruchu Społecznego, powojennego neofaszystowskiego ugrupowania) w radzie regionalnej Piemontu. Palmeri i Marrone podejmowani byli na uroczystej kolacji przez nowych włodarzy Ługańska, a w grudniu zeszłego roku Marrone otworzył w Turynie „konsulat Republiki Donieckiej” w siedzibie prawicowej Fundacji Magellana, odwiedzanej chętnie także przez niegdyś radykalnych działaczy komunistycznych. Konsulat, jak przyznaje sam Marrone, ma jedynie znaczenie symboliczne i jest „zwykłym stowarzyszeniem osób prywatnych”.

Przeciw elitom

Dziennikarze tygodnika „L’Espresso” prześwietlili sylwetki niektórych włoskich bojowników Putina. Niejaki Antonio Cataldo walczył już jako najemnik w Libii i Kazachstanie. Twierdzi, że we wschodniej Ukrainie „chroni ludność cywilną przed atakami, gwałtami, grabieżami i wszelkimi okrucieństwami popełnianymi przez żołnierzy ukraińskich i ich nazistowskie bataliony”.

Inny najemnik pochodzi z Mołdawii, mieszka we włoskiej Parmie. Podczas śledztwa zdradził, że przed wyjazdem na Ukrainę trenował skoki ze spadochronu pod okiem „pewnych włoskich żołnierzy”. Wśród walczących za Putina we wschodniej Ukrainie jest niespełna 30-letni Gabriele Carugati, niegdyś strażnik w supermarkecie, syn szefowej Ligi Północnej w jednym z miasteczek na północy Włoch. Mama jest dumna z syna.

Służba w obcych armiach jest we Włoszech przestępstwem, ale niektórzy Włosi, którzy poświęcają się dla faszyzmu i Putina, wcale się z tym nie kryją. Massimiliano Cavalleri z Bresci, pseudonim „Spartakus”, który służył trzy lata we włoskiej armii, na Facebooku umieszcza zdjęcia swoich medali za zasługi w akcji, fotografie z frontu i filmy, na których strzela do wroga. Przyznaje: „Kiedy strzelam do ukraińskiego żołnierza, wyobrażam sobie, że trafiam któregoś z naszych polityków w Brukseli”.

Prokuratura odkryła, że włoscy najemnicy w Donbasie często wywodzą się z kręgów neonazistowskich i ze środowiska kibiców piłkarskich, w których obowiązuje hierarchia. Na wyższe stopnie awansuje się po dokonaniu przestępstwa. Razem świętują urodziny Hitlera. Specjalna sekcja zajmuje się zbieraniem opłat dla adwokatów.

Na sieć neonazistów policja wpadła po aresztowaniu dwóch nastolatków, którzy wypisywali na murach kościołów przyjmujących migrantów hasła sławiące Hitlera i gestapo. W domu jednego z nich znaleziono pociski przeciwlotnicze i przeciwpancerne, detonator oraz ponad kilogram substancji chemicznych do produkcji materiałów wybuchowych.

Prokuratura zajęła się także pewnym Albańczykiem, pracownikiem znanej firmy adwokackiej w Mediolanie. Prowadzi siłownię, z której korzystają neonaziści. To punkt werbunkowy dla pragnących wyruszyć na ukraiński front.

Nie tylko neonaziści

Do boju po stronie rosyjskich separatystów ciągnie też skrajną lewicę. „L’Espresso” pisze o „przywódcy ruchu studenckiego radykalnej lewicy, który współpracuje z neonazistami i stara się tę współpracę ukryć przed towarzyszami”.

Inny, pochodzący z Sardynii Riccardo Sotgia pojawił się w Ługańsku w październiku 2016 r. jako członek grupy „obserwatorów międzynarodowych”, których zadaniem było potwierdzenie legalności pseudowyborów w republice. Sotgia walczy w szeregach batalionu Prizrak (Duch), w którym obok Rosjan i wschodnich Ukraińców służą pogrobowcy socjalizmu z różnych państw Europy Zachodniej i obu Ameryk. Obok swoich fotografii w mundurze wojskowym umieszcza na Facebooku zdjęcia Stalina i Lenina oraz ogłoszenia spotkań poparcia dla walczących w Donbasie organizowanych przez włoską Partię Komunistyczną.

Na przełomie kwietnia i maja różni włoscy politycy wywodzący się z partii komunistycznych, wśród nich eurodeputowana Eleonora Forenza, uczestniczyli w „antyfaszystowskiej karawanie” niosącej wsparcie mieszkańcom wschodniej Ukrainy.

Uosobieniem ideowego chaosu panującego wśród włoskich bojowników Putina jest były komunistyczny działacz i dziennikarz Giulietto Chiesa, dziś kierujący propagandą putinowską we Włoszech. Chiesa oskarża zachodnich polityków o „putinofobię”, a Amerykanów np. o dokonanie zamachu na samych siebie 11 września 2001 r.

Drużyna Putina

W marcu 2015 r. Kreml zorganizował zjazd grup faszystowskich z Europy. Włochy reprezentowali Roberto Fiore, przywódca faszystowskiej Forza Nuova, Luca Bertoni z założonego przez Ligę Północną „stowarzyszenia kulturalnego” Lombardia-Rosja, bliski współpracownik przywódcy Ligi Matteo Salviniego. Wśród zaproszonych gości była też Irina Osipova, Rosjanka z włoskim paszportem, która w zeszłym roku bezskutecznie startowała z listy skrajnie prawicowej partii Fratelli d’Italia do rady miejskiej Rzymu. Osipova jest szefową założonego w 2011 r. stowarzyszenia Giovani Italo-Russi, na którego stronie umieściła wywiad ze wspomnianym już Andreą Palmerim. Osipova towarzyszy Matteo Salviniemu w wycieczkach na Krym i do Kremla.

– Włochy potrzebują przywódcy silnego jak Putin, potrafiącego przywrócić Włochom prestiż – mówi Osipova.

Patrz też: Po pierwsze, Włochy. Skrajna prawica skręca ku nacjonalizmowi

W tle nie chce pozostać najważniejsza partia prawicowa – Forza Italia Silvia Berlusconiego, wielkiego przyjaciela Putina. Z jej szeregów do władz Rzymu startowała pochodząca z Doniecka Irina Wikhorewa, przewodnicząca włoskiego stowarzyszenia „Speranza” (Nadzieja), która dostarcza prorosyjskim separatystom pieniądze i leki.

– Walczymy o suwerenność kraju, wolność wyboru, ochronę rodziny jako podstawowej jednostki naszego społeczeństwa, zablokowanie nielegalnej imigracji, zwłaszcza z krajów muzułmańskich, która prowadzi wiele naszych miast do degeneracji. Unia Europejska już się rozpada, bo jest tworem nienaturalnym. To więzienna klatka: zwalcza demokrację, kulturę ludzi pracujących. Faszyzm już nie istnieje. Nie ma już prawicy ani lewicy. Są globaliści bez korzeni i zwolennicy suwerenności przywiązani do idei terytorium, historii, kultury i języka. Putin to polityk, który niesie wolność i daje nadzieję – mówił w listopadzie 2016 r. Matteo Salvini w wywiadzie dla Tsargrad TV, telewizji należącej do Konstantina Małofiejewa powiązanego z separatystami miliardera i przyjaciela Putina. Wywiad przeprowadził Aleksandr Dugin, jeden z czołowych rosyjskich ideologów eurazjatyzmu – koncepcji połączonych Europy i Azji kierowanych przez Putina, krytyk liberalizmu, USA i Europy Zachodniej

Na Ligę Północną zagłosowałoby dziś prawie 15 proc. Włochów, a trzy największe partie prawicowe mają szanse na zdobycie większości w parlamencie i utworzenie koalicji rządowej. Wybory odbędą się wiosną przyszłego roku.

Artykuł ukazał się też w „Gazecie Wyborczej” 24.10.2017.

Reklamy

Otagowane:, , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: