Włochy. Morze pochłonęło 26 dziewcząt

Bartosz Hlebowicz, 8.11.2017

26 dziewcząt. Wszystkie w wieku 14-18 lat. Prawdopodobnie wszystkie pochodziły z Nigerii. Zginęły na morzu w zeszły weekend.

Do włoskiego brzegu w Salerno dotarło 375 osób z Nigerii, Senegalu, Ghany, Gambii, Gwinei, Sudanu, Libii i Palestyny. 90 kobiet (w tym dziewięć w zaawansowanej ciąży), 52 dzieci, w tym 21 poniżej dziewięciu lat. Najmłodszy jest siedmiodniowy noworodek z Mali. Reszta to mężczyźni. Z tonących pontonów w Kanale Sycylijskim zabrał ich hiszpański okręt wojenny Cantabria, biorący udział w morskiej operacji przeciw przemytnikom ludzi. Uważa się, że zatonęły 53 osoby.

Nie wiadomo, jak zginęło tych 26 dziewczyn. Być może były najsłabsze i nie zdołały się utrzymać na powierzchni przed przybyciem pomocy. Być może zostały zepchnięte przez innych, „zwalniając” w ten sposób miejsce.

Salvatore Malfi, prefekt Salerno, mówi:

– To oczywiste, że ktoś przyczynił się do śmierci tych kobiet i że nie był to grom z jasnego nieba.

Włoska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci nastolatek. Autopsję ich ciał prowadzi komisja złożona z ośmiu lekarzy. Ale już wiadomo, że przed wyruszeniem w morze były gwałcone i prawdopodobnie torturowane w Libii, a być może także podczas morskiej przeprawy.

– 90 procent kobiet przybywających do Włoch ma siniaki i inne ślady przemocy – mówi Marco Rotunno, rzecznik Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR). – Bardzo rzadko zdarza się, że kobieta nie została skrzywdzona w podróży, nawet kobiety podróżujące z dziećmi.

Na razie śledczy zaaresztowali dwóch mężczyzn, Libijczyka i Egipcjanina (kierowali jedną z łodzi z uciekinierami), oskarżając ich o udział w handlu ludzkim towarem organizowanym w Libii.
–  Mieszkańcy Afryki Subsaharyjskiej to dumni ludzie – opowiada dla dziennika „La Repubblica” Matteo Marzano ze stowarzyszenia L’Abbraccio (Otwarte Ramiona), którego członkowie byli wśród wolontariuszy przygotowujących posiłki dla nowych imigrantów. – Decydują się na niekończące się podróże, świadomi, że ryzykują życie. Uciekinierzy z Mali, Wybrzeża Kości Słoniowej czy Sierra Leone podróżują nawet pół roku, by dotrzeć do Libii. Przemieszczają się prawie zawsze nocą, ściśnięci w ciężarówkach, żeby nie dostrzegły ich policyjne satelity.

Za taką podróż każdy płaci przemytnikom sześć tysięcy dolarów, kolejne dwa za miejsce na łodzi czy pontonie mającym zawieźć ich do Europy. Pieniądze zwykle trzymają w slipkach – jedynym miejscu, które wydaje im się bezpieczne.

Europa prawie nigdy nie okazuje się wybawieniem, którego pragną uciekinierzy. Dziewczyny, które marzą o lepszym życiu we Włoszech i o zarobieniu na lepsze życie dla pozostawionej w Afryce rodziny, po przybyciu do Włoch nieraz trafiają w ręce mafii, która zmusza je do prostytucji.

Tak „La Repubblica” opisuje schodzących na ląd z Cantabrii: „Niemal wszyscy boso. Dzieci ściskające pluszowe misie, matka płacząca – już bez łez – i mówiąca: <Straciłem troje moich dzieci>”.

Uciekinierzy z Afryki otrzymują jedzenie, są rejestrowani i rozwożeni do różnych regionów Włoch.

– To tragedia ludzkości, coś, co sprawia, że krwawi serce – komentuje prefekt Malfi, używając nietypowych jak na urzędnika państwowego słów.

Burmistrz Salerno, Vincenzo Natale, poprosił o uszanowanie tragicznej śmierci 26 nastolatek. Odpowiedział mu facebookowy zalew pełnych przemocy i nienawiści wpisów wobec uchodźców i rządu włoskiego. Nawet pod artykułami w obiektywnej i cenionej „La Repubblica” internauci nie wahali się pisać okrutnych komentarzy. Niektórzy posunęli się do wyrażenia żalu, że zginęło tylko 26 osób, a reszta jednak dotarła do włoskiego brzegu oraz że Hiszpanów uprasza się o odwożenie „nielegalnych imigrantów” do siebie.

Polskie media przemilczały tę tragedię. Rok temu Jarosław Mikołajewski pytał z gorzką ironią, jaka liczba martwych uchodźców usatysfakcjonowałaby redakcje na tyle, żeby zechciały opublikować informacje na ich temat. Zaproponował sto. Nieżywe Nigeryjki nie miały więc szans na wzmiankę. Utworzyłyby co najwyżej jedną szkolną klasę.

W 2017 roku, jak dotąd, do Włoch dotarło 111,5 tys. imigrantów. 2639 uciekinierów z Afryki utonęło w Morzu Śródziemnym.

 

Źródła: „La Repubblica”, „Il Corriere”, „The Guardian”

 

Reklamy

Otagowane:, , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: