Jak to się robi w Białymstoku

kacki_short

Nie pomogła msza w bazylice, nie pomogła interwencja zaprzyjaźnionych nacjonalistów z Poznania, którzy pod teatrem wyrazili swoją fachową opinię o przedstawieniu, nie pomogły protesty lokalnych prawicowych polityków. Spektakl w w białostockim Teatrze Dramatycznym, oparty na wstrząsającej książce Marcina Kąckiego Białystok. Biała siła, czarna pamięć i wyreżyserowany przez Piotra Ratajczaka, był grany i – co nieczęsto zdarza się teatrowi z Białegostoku – obsypywany nagrodami.

Ale politycy „dobrej zmiany” znaleźli sposób: nowym dyrektorem mianowali… Piotra Półtoraka, prawicowego polityka (przewodniczącego rady miejskiej z Wasilkowa, miasteczka pod Białymstokiem), który po paru miesiącach po prostu zdjął spektakl z afisza.

Pan Półtorak zapowiada nową politykę teatru: w Białymstoku będą teraz grać „Królewnę Śnieżkę” i „Balladynę”. Do czasu, aż przyjdzie nowa władza, wsparta nacjonalistycznymi bojówkami i uzna, że „Królewna Śnieżka” nie jest wystarczająca patriotyczna i pogoni dyrektora albo spali budynek teatru.

Białostocka prawico, odniosłaś kolejny sukces: zatroskałaś się o patriotyczne nazywanie pociągów, postanowiłaś oficjalnie zatrzeć ślady po Ludwiku Zamenhofie, jedynym znanym w świecie białostoczaninie, zlikwidowałaś finansowanie imprez kulturalnych w mieście, ponieważ organizował je Urząd Marszałkowski, a ten jakimś cudem jeszcze nie został przejęty przez PiS.

Czekamy na dalsze sukcesy. Proponuję ukaz o wymalowaniu wszystkich budynków na biało-czerwono, z wyraźnym krzyżem celtyckim na każdej ścianie. A u góry niebiosa, z których wytryska na nasze miasto wybrane łuna światła. Żebyśmy nie mieli złudzeń, dokąd nas prowadzi „dobra zmiana” i że jest ona narzędziem w rękach Opatrzności.

Bartosz Hlebowicz, białostoczanin, 18.1.2017
Grupa białostoczan modlących się pod przewodnictwem księdza pod słupem z plakatem do spektaklu „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”. Fot. Michał Ciereszko, kwiecień 2016.

Grupa białostoczan modlących się pod przewodnictwem księdza pod słupem z plakatem do spektaklu „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”. Fot. Michał Ciereszko, kwiecień 2016.

Advertisements

Otagowane:, , , , ,

2 thoughts on “Jak to się robi w Białymstoku

  1. czytanie-ze-zrozumieniem Styczeń 20, 2017 o 10:17 am Reply

    Jeszcze jest jeden znany białostoczanin: prof. Szamatowicz – jako pierwszy w Polsce przeprowadził zabieg in vitro.

    Przepraszam jest jeszcze drugi i niestety bardziej znany: Zenon Martyniuk. 😉

    A jeszcze trzecia: jakaś profesor co znalazła krew na hostii. Nazwisko nie pomnę.

    Lubię to

    • bartoszhlebowicz Styczeń 20, 2017 o 10:19 am Reply

      Profesor Marian Szamatowicz – oczywiscie!

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: