Żadnych granic, tylko horyzonty

stambul_czolowka

Stambuł 23-06-2005, fot. BH

(Urodziny i śmierć w Stambule)

 – Staliśmy się ważni – zauważa Pamuk – i to jest dobre uczucie. Czuć tę atmosferę wszędzie, od dzienników po zwykłych ludzi. Czasem jednak czuję nostalgię za starymi, dobrymi czasami, w których nikt nie mówił o Turcji i jej problemach.

Czy może być lepszy początek dnia?

Rodzina śpi, ja na paluszkach do kuchni, tłumaczę arię z opery Cavallego o Callisto, podstępnie uwiedzionej dziewicy, która jednak „nie urządzi ze swego łona gniazda Kupidyna”. Jednocześnie szykuję kawę i śniadanie dla reszty. … Po śniadaniu mały, zamiast przygotowywać się do szkoły, biegnie z powrotem łóżka i na pytanie, gdzie jesteś, odpowiada: „Tu jestem. Tu. Chodź!” (dla innych to może nic niezwykłego, ale dla mnie, przetransponowanego do Florencji Polaka, to jak balsam dla uszu, zwłaszcza że czteroletni nicpoń na co dzień najczęściej wybiera włoski). Kładę się obok niego, prosi, żeby mu czytać Findusa, co niezwłocznie czynię. Od deski do deski, choć należałoby już wstawać, myć się, ubierać i biec do szkoły.

… Potem. Dzwonek, listonosz, miła niespodzianka: książka z Polski: Religia przeżywana, o katolicyzmie w dzisiejszej Ghanie, pióra mojej koleżanki po fachu, Ani Niedźwiedź, etnolożki z Krakowa. To będzie jedna z pierwszych lektur na lipiec – planuję – jak tylko uwolnię się od kilkunastu innych zobowiązań, które sam na siebie nałożyłem.

Frajda robienia zakupów. Wciąż z bolącymi plecami (lumbago? mięsień? Wciąż nie jest pewne, ale jeszcze tydzień temu prawie nie mogłem się ruszać, a gdy to robiłem, wyłem z bólu) wyprawiam się do COOP i oddaję się tej czynności niczym nieco zapomnianemu i odkrywanemu na nowo rytuałowi. Cztery paczki kawy, wino białe, gruszki, proszki do pieczenia, cukry waniliowe (ciasto w planach!), carne macinata, riso rosso e bianco etc etc. Na lunch już gotowe pudełko pasta con gamberi e verdure. Najważniejszy zakup jednak to gazeta „La Repubblica”, od której się uzależniam (jak można jej nie czytać??). Lekturę „R.” wieczni nastolatkowie jak ja mogą zacząć od kilkunastostronicowego dodatku o ME (jednak odkąd kolejni selekcjonerzy bezmyślnie zrezygnowali z najambitniejszego włoskiego napastnika Fabio Quagliarelli, straciłem serce do włoskiej piłki) albo od pierwszej strony z przygnębiającą relacją z wyników wyborów na prezydentów miast: w Rzymie w pierwszej turze wygrywa pani Raggi z ruchu Pięciu Gwiazd. Będzie dogrywka z drugim na mecie, lewicowym kandydatem, ale Raggi ma już chyba zwycięstwo w kieszeni. Pięć Gwiazd to „spontaniczny ruch sprzeciwu”, coś w rodzaju polskiego Kukiza, a kiedyś Samoobrony czy Partii X, w połączeniu z PiS. Na czele 5 Stelle także stoi estradowy błazen, Beppe Grillo, o równie ograniczonych horyzontach i antydemokratycznych ciągotach co dwaj panowie K. Kandydatka „partii rewolucji” to była współpracownica Berlusconiego, umoczona w różne afery w Wiecznym Mieście, ale rzymianie, jak Polacy, nie lubią pamiętać i przyjmują ją jako „nową twarz”. Głosuje na nią Michele, kuzyn mojej żony, choć nie umie powiedzieć, dlaczego (fakt, że w jego domu są dwa telewizory i ani jednej książki może sugerować odpowiedź: wszak Grillo to postać z ekranu). Badania mówią, że Włosi poniżej 34 roku życia najchętniej głosują właśnie na starego satyra i jego ludzi..

Lekturę gazety najlepiej więc zacząć od rozmowy z Orhanem Pamukiem, który dziś obchodzi urodziny. A jeszcze lepiej – tak jak właśnie to czynię – od jednoczesnego nastawienia płyty Magnetic trębacza Terence’a Blancharda z utworami, których trzeba wysłuchać chociażby ze względu na ich tytuły: „No Borders Just Horizons” albo „Don’t Run”. Pamuk opowiada o wchodzącym właśnie do kin angielskim filmie Stambuł i Muzeum Niewinności Pamuka na podstawie jego własnej powieści, a także o współczesnej Turcji.

– Dziś jesteśmy wkurzeni rosnącą centralizacją władzy i brakiem szacunku dla wolności wypowiedzi. Grant Gee [reżyser filmu] pokazuje też upadek starego Stambułu i życie dzisiejsze.

Specjalnie na potrzeby filmu Pamuk wymyślił nową postać, która opowiada o „przeszłości i o przyroście drapieżców chmur, o nowym, nowoczesnym Stambule z cementu…” (dopiero co zakończyła się imponująca wystawa o rosnącej bezdusznej metropolii w rzymskim muzeum MAXII).

Pamuk dostrzega rosnącą wagę Turcji w świecie, która jeszcze kilkanaście lat temu cierpiała na kompleks peryferii, w poczuciu, że „nasze życia nie są ważne dla świata”.

– Staliśmy się ważni, zauważa Pamuk, i „to jest dobre uczucie”.

– Czuć tę atmosferę wszędzie, od dzienników po zwykłych ludzi. Ale cena jest taka, że na naszych barkach spoczywają problemy całego świata: imigracja, trzy miliony Syryjczyków goszczonych na naszej granicy; nasza demokracja, w której wolność słowa poddana jest naciskowi, a trybunałami i sędziami się manipuluje; wreszcie nasze szorstkie relacje z Europą.

Zaraz, o którym państwie on mówi?

– Czasem czuję nostalgię za starymi, dobrymi czasami, w których nikt nie mówił o Turcji i jej problemach – kończy rozmowę turecki noblista.

p.s. To była puenta meandrująca, łagodnie pesymistyczna. Prawdziwą puentę – puentę tragiczną – dopisuje życie, a raczej śmierć: dzisiaj centrum Stambułu wstrząsnął kolejny zamach terrorystyczny. Kolejnych kilkunastu zabitych, Erdoğan zna już wroga (sam go zresztą sobie stworzył), kolejny krok wstecz od wolności i od Europy… Granice wypierają horyzonty…

 

stambul_006

Stambuł, 23-06-2005, fot. Bartosz Hlebowicz

 

Galeria: Stambuł 23-06-2005, wszystkie zdjęcia autora
Reklamy

Otagowane:, , , , , , , , , ,

One thought on “Żadnych granic, tylko horyzonty

  1. Urszula Czerwiec 10, 2016 o 9:00 am Reply

    Dziękuję za dobry, poranny tekst, za linię info (co dla mnie, bez-newsowej, otwiera czasem oczy) – no i za przywołanie Pamuka. Z Pamukiem dziwna rzecz – połknęłam zamaszyście tyle Jego książek, zachłyśnię ta „Czerwienią”, a potem koniec, żadnej tęsknoty do Niego, jedynie głębokie uczucie dla Turcji.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: